Roca w Polsce

Członkowie załogi jachtu WAW Jaume Mumbru i Cali Sanmatri rozpoczęli rejs bez większych problemów. Przepłynęli przez Cieśninę Gibraltarską kierując się na Wyspy Kanaryjskie. Następnie i skierowali się na Wyspy Zielonego Przylądka.

Niedaleko równika przy bardzo silnych wiatrach zepsuł się automatyczny pilot. To spowodowało nagłą zmianę kursu, a jachtowi groziła wywrotka. Jeszcze większym wyzwaniem była utrata żagla, kiedy to podczas silnego wiatru załoga zdecydowała się na zmniejszenie jego powierzchni. Komplikacje przy jego ściąganiu spowodowały, ze żagiel wpadł pod wodę. Po kilku godzinach, kiedy został wyciągnięty na pokład był całkiem porozrywany i do niczego się nie nadawał.

Żeglarze nie stracili jednak woli walki, ścigając się ze swoimi rywalami coraz szybciej pokonywali kolejne odcinki. Jachty WAW, LECHERA ASTURIANA, FORUM MARITIM CATALA oraz HUGO BOSS na przemian wysuwały się na prowadzenie w tej grupie. 17 stycznia jacht fundacji wpłynął na wody południowej półkuli.

Przygody nie ominęły także innych uczestników rejsu. PRESIDENT odpadł z rejsu łamiąc maszt. VIRBAC - PAPREC i FONCIA zmuszone były skorzystać z pomocy technicznej u wybrzeży Brazylii.

Obecnie w czołówce rejsu znajdują się VIRBAC-PAPREC, na drugiej i na trzeciej pozycji są łodzie MAPFRE i RENAULT. Nasz jacht, mimo, iż zajmuje ostatnią pozycję ma szanse na ukończenie regat w dobrym czasie i to jest jego celem. To jedyny jacht z amatorską załogą, dla której ważny jest sam udział w rejsie i propagowanie idei fundacji We are water.
Szczegóły znajdują się na stronie http://www.barcelonaworldrace.org.

Jacht fundacji WAW opływa świat

Barcelona World Race wszedł w końcową fazę. Nie obyło się bez strat i trudności. Na czele rejsu jest załoga VIRBAC-PAPREC, która zbliża się już do Przylądka Horn. Jacht We are water, jedyny z amatorską, załogą minął właśnie Australię, przed nim Cieśnina Cook’a.